Strona główna Styl życia Wolność w związku – jak jej nie ograniczać?

Wolność w związku – jak jej nie ograniczać?

1015
0
PODZIEL SIĘ

Wolność w związku to temat, który często sprawia wiele problemów. Bardzo dużo osób nie potrafi rozsądnie wyznaczać linii pomiędzy wymaganiem i dawaniem, zazwyczaj przesuwając granicę w stronę wymagań. A przecież w związku chodzi o zachowanie równowagi pomiędzy oboma tymi elementami. Jak to zrobić? Cóż, niewątpliwie wymaga to współpracy obojga partnerów i osiągnięcia pewnego stanu porozumienia. Trzeba spokojnie porozmawiać i wyznaczyć sobie granice tego, czego możemy oczekiwać, a czego sami wymagamy. Powinniśmy uwzględnić potrzeby partnera, swoje, a potem je porównać i dojść do porozumienia. Pamiętajmy, by zostawić sobie odpowiedni wentyl wolności, bo bez niej żaden związek nie przetrwa zbyt długo. Wolność w związku to sprawa kluczowa, wręcz podstawowa. Jeżeli partnerzy zwiążą się niewidzialnym łańcuchem, żadne z nich nie będzie szczęśliwe, ponieważ zrezygnują całkowicie z własnego życia prywatnego. To, że z kimś jesteśmy, nie oznacza automatycznie, że nie mamy prawa spotykać się ze swoimi znajomymi, że mamy całkowicie zmienić zwyczaje i wyzbyć się tego, co sprawia nam przyjemność na rzecz partnera. Jeśli przed wejściem w związek mieliśmy np. tradycję cotygodniowych spotkań z grupą przyjaciół, jest ona tak samo ważna do podtrzymania, jak dobre relacje z partnerem/ką. Możemy oczywiście zapoznać naszych znajomych z nowopoznaną osobą, ale to nie znaczy, że musi nam zawsze towarzyszyć na spotkaniach. Ważne, żeby nawet będąc w związku mieć „coś swojego”. Oczywiście działa to w obie strony, zatem nie możemy również mieć za złe partnerowi/ce takich samych spotkań i nie musimy się na siłę wciskać w grono znajomych. Podobnie jest ze wszystkimi innymi kwestiami, które mają o wiele dłuższy staż w życiu drugiej osoby, niż my, a więc chociażby pasje, hobby czy zainteresowania. Oczywiście nie musimy ich podzielać, ale nie mamy prawa wymagać, żeby ktoś je dla nas porzucił albo zaczął dzielić z nami nasze pasje. Pamiętajmy, że oboje mieliśmy swoje życie i wciąż musimy je mieć, bo paradoksalnie nie da się żyć razem, nie żyjąc jednocześnie trochę osobno. Pomijając wspomniane kwestie poszanowania dla przyzwyczajeń i potrzeb partnera, nie mamy żadnego prawa do ograniczania czyjejś wolności swoimi „widzimisię”. Każdy ma prawo do własnych wyborów i własnego życia i związek nie jest tworem, który tę wolność mógłby ograniczać.