Strona główna Styl życia Car-pooling, czyli wspólne podróże

Car-pooling, czyli wspólne podróże

510
0
PODZIEL SIĘ

Car-pooling staje się w Polsce coraz bardziej popularny i nic w tym dziwnego. Idea „wypełniania auta” jest wygodna zarówno dla pasażerów, jak i kierowców, ponieważ zmniejsza koszty podróży zarówno tym pierwszym, jak i drugim. O co właściwie chodzi? Idea carpoolingu narodziła się w USA w latach ’50 XX wieku, a największą popularnością cieszyła się w latach ’70, podczas kryzysu paliwowego. Wspólne przejazdy pozwalały wtedy zaoszczędzić nie tylko duże sumy pieniędzy, ale przede wszystkim paliwo, którego deficytowe ilości były na wagę złota, zwłaszcza w mocarstwie, jakim były Stany Zjednoczone. Z czasem carpooling przekształcił się w coś więcej, niż tylko styl życia i zyskał poparcie polityczne – na amerykańskich drogach często spotkać można specjalnie wydzielone pasy dla pojazdów typu HOV – czyli tych, które wiozą więcej, niż 3 osoby. Również w Europie doceniono ideę „podwożenia”, tworząc dla tego typu samochodów specjalne miejsca parkingowe. Carpooling uważany jest za niezwykle istotny element ochrony środowiska oraz polityki zrównoważonego transportu. W dzisiejszych czasach do umawiania się na wspólne przejazdy służy oczywiście Internet, do którego ma dostęp zdecydowana większość ludzi. Na portalach społecznościowych lub ogłoszeniowych umieszczane są informacje o tym, kto, kiedy i dokąd zmierza, a zainteresowani pasażerowie mogą się skontaktować z kierowcą, by zaproponować wspólną podróż. Kluczem do popularności carpoolingu jest podział kosztów – pasażerowie i kierowca dzielą między siebie opłaty za benzynę, autostrady, parkingi, etc., dzięki czemu każde z nich ma taki sam wkład finansowy w podróż, który najczęściej i tak jest niższy, niż korzystanie z usług przewoźników. W Europie Zachodniej słusznie zauważono, że tego typu rozwiązania mają także ogromne znaczenie, jeśli chodzi o politykę zrównoważonego transportu. W momencie, kiedy potencjalne 4-5 samochodów zostaje zastąpionych jednym, a ludzie umawiają się na wspólne przejazdy z odległych miejscowości, spada zapotrzebowanie na uruchamianie dodatkowych linii komunikacyjnych, a samochodowy tłok na drogach zostaje znacząco rozładowany. W dodatku podróżowanie grupą jest o wiele bezpieczniejsze, niż w pojedynkę.